A A A
drukuj

Umowa deweloperska: na co uważać?

Data publikacji: 2013.04.29 godz. 13:46

Ekspert, eBroker.pl
OCENA
4,9/5

Od 28 kwietnia ubiegłego roku obowiązuje ustawa o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego. Wspomniany akt prawny, który potocznie jest określany jako ustawa deweloperska zwiększył bezpieczeństwo osób nabywających lokale i domy na rynku pierwotnym. Mimo tego klienci firm deweloperskich nadal muszą uważnie analizować podpisywane umowy. Wnioski kontroli przeprowadzonych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta wskazują bowiem, że pomysłowość nieuczciwych deweloperów jest ogromna. Ubiegłoroczne zmiany prawne otworzyły przed nimi kolejne możliwości działania na szkodę klienta. Wobec tego warto przeanalizować najnowsze pułapki umowne, przed którymi ostrzega UOKiK. 

Brak odpowiedzialności za opóźnienia w budowie to wyjątek, a nie reguła

W trakcie lutowej kontroli wzorców umów deweloperskich Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta wykrył kilka poważnych przypadków łamania praw nabywcy. Jedno z najbardziej oczywistych nadużyć dotyczyło odpowiedzialności za nieterminowe ukończenie prac budowlanych. Klienci jednej z iławskich firm musieli zaakceptować zapis mówiący, że deweloper nie odpowiada za opóźnienia powstałe na wskutek „innych zdarzeń pogodowych”, które nie zostały wymienione w umowie. Taka ogólna i niejasna klauzula gwarantowała firmie deweloperskiej możliwość łatwego uchylenia się od finansowej odpowiedzialności za nieterminowe oddanie budynku do użytkowania.

W kontekście opisywanej sytuacji warto przypomnieć stanowisko Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. UOKiK zwraca uwagę, że katalog przesłanek wyłączających odpowiedzialność dewelopera musi być konkretny i zamknięty. Identyczna zasada dotyczy wszystkich zapisów, które w jakimś stopniu ograniczają uprawnienia konsumenta. 

Klient nie ponosi konsekwencji podniesienia VAT-u

Kolejny przykład rażącego naruszenia interesów konsumenta stwierdzono w Warszawie. Jeden z stołecznych deweloperów na mocy umowy obligował swoich klientów do zakupu mieszkania, które mogło nie odpowiadać wcześniejszym ustaleniom co do ceny. Przedsiębiorca stosujący taką klauzulę umowną próbował zabezpieczyć się przed ewentualną podwyżką podatku VAT.

W ramach tej samej umowy klient został też zobowiązany do zakupu mieszkania, którego powierzchnia różniła się o 5% od planowej wartości. Wspomniany zapis (podobnie jak poprzedni) narusza ogólną zasadę prawnej ochrony konsumenta. Mówi ona, że klient może swobodnie odstąpić od umowy jeśli przedsiębiorca nie dotrzymał jej istotnych warunków. Według opinii UOKiK-u kwestie ceny i metrażu zaliczają się do istotnych warunków umowy. Trudno nie zgodzić się z tym stanowiskiem.

Kara umowna dla nabywcy musi być precyzyjnie określona

Jeden z przepisów ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego nakłada na przedsiębiorcę obowiązek dokładnego określenia kar umownych. To istotne uregulowanie zlekceważyła jedna z poznańskich spółek. W trakcie tegorocznej kontroli Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta wykrył, że wspomniana firma deweloperska w razie niewypełnienia umowy przez klienta zamierzała pobrać do 8,00% wpłaconej zaliczki. W analizowanej sytuacji kluczowe znaczenie miało słowo „do”. UOKIK stwierdził bowiem, że określenie wartości kary umownej w formie przedziału kwotowego jest niedopuszczalne. Klient, który zrywa umowę powinien wiedzieć, jaką kwotę utraci, a deweloper nie może swobodnie decydować o jej wysokości.

Komentarze

comments powered by Disqus
  • Szybki kredyt gotówkowy w EnveloBank »
  • Konto Jakie Chcę w Santander Bank Polska S.A. »
  • Konto Proste Zasady w Getin Noble Bank »
  • Konto Proste Zasady 18 do 26 lat w Getin Noble Bank »