A A A
drukuj

Kredyt a małżeństwo - co warto wiedzieć?

Data publikacji: 2020.07.22 godz. 08:50
OCENA
4,5/5

Znane porzekadło mówi co dwie głowy, to nie jedna. Z kolei kredytodawcy uznają, że dwa źródła dochodów, to znacznie mniejsze ryzyko kłopotów ze spłatą zobowiązania i dlatego znacznie przychylniej patrzą na wnioski kredytowe składane przez pracujących małżonków. Dzieje się tak, gdyż każdy z kredytobiorców odpowiada za spłatę kredytu, nawet po ewentualnym rozwodzie.

Fot: Kredyt dla współmałżonków.

W poradnikach dla kredytobiorców dużo miejsca poświęca się wskazówkom dotyczącym zwiększenia zdolności kredytowej oraz budowania historii kredytowej. Większość rad adresowana jest do osób składających wnioski kredytowe samodzielnie, rzadko można spotkać praktyczne podpowiedzi dla małżonków ubiegających się o kredyt wspólnie. Tymczasem to, co jest atutem przy zaciąganiu zobowiązania, często okazuje się przekleństwem, gdy dochodzi do waśni i sporów, rozstania współkredytobiorców.

Wniosek jak każdy inny
Weryfikując wniosek kredytowy analitycy sprawdzają zdolność i wiarygodność kredytową każdego wnioskodawcy. Przestrzegając tej procedury upewniają się, że ubiegający się o kredyt osiąga dochody pozwalające mu płacić comiesięczne raty oraz weryfikują, czy klient nie miał kłopotów z regulowaniem zaciągniętych wcześniej zobowiązań.
Dzieje się tak niezależnie od tego, czy kredytobiorcą ma być jedna osoba, czy kilka. Wynika to z faktu, że dla banku nie ma znaczenia od kogo pochodzą comiesięczne wpłaty, ważne jest tylko, by pieniądze były zwracane terminowo.

Lepsze warunki dla małżonków
Trzeba jednak przyznać, że inne warunki finansowania zostaną zaproponowane kredytobiorcy indywidualnemu, a inne małżonkom. Ci drudzy otrzymają korzystniejszą propozycję, gdyż w ich przypadku istnieje dużo mniejsze ryzyko kłopotów z terminową spłatą zobowiązania. Wiąże się to z faktem, że każde z nich ma swoje dochody, z których może spłacać raty, a gdyby kredyt nie był regulowany, można dokonać egzekucji należności.
Pamiętajmy też o małżeńskiej wspólnocie majątkowej, która dotyczy nie tylko rzeczy nabywanych w trakcie małżeństwa (wyjątkiem są rzeczy otrzymane przez jednego ze współmałżonków w formie darowizny lub spadku), ale i zaciąganych długów.
Dlatego, gdy o kredyt wnioskuje tylko mąż/żona banki oczekują, że drugi z małżonków parafuje umowę, by w ten sposób zaświadczyć, że wiedział o zaciąganym kredycie i akceptował go.

Płać ratę kredytu niższą nawet o 30%. Porównaj oferty »

Intercyza zwalnia z odpowiedzialności
Ze współodpowiedzialności za długi zwalnia rozdzielność majątkowa, czyli popularna intercyza. Na ogół jest stosowana w sytuacji dużej dysproporcji w dochodach między małżonkami, co ułatwia podział majątku w razie rozstania. Jeśli zapisy umowy nie stanowią inaczej, jest on dzielony proporcjonalnie do wkładu każdej z osób.
Intercyza ma także zastosowanie w sytuacjach, gdy jeden z małżonków prowadzi ryzykowne przedsięwzięcia gospodarcze, zaciąga liczne zobowiązania. Rozdzielność majątkowa sprawia, że odpowiada on za ich spłatę tylko majątkiem osobistym. Należności nie będą egzekwowane od drugiego małżonka, co pozwala ochronić część zasobów finansowych rodziny.

Kredyt hipoteczny łączy
W przypadku rozwodu, trzeba jak najszybciej porozumieć się co do zasad dalszej spłaty zobowiązania, a potem skontaktować się z bankiem i podpisać aneks do umowy kredytowej. Zaznaczmy przy tym, że kredytodawca może uznać, że zaproponowany zakres odpowiedzialności jednej z osób jest zbyt duży w stosunku do jej dochodów. Wówczas trzeba szukać rozwiązania satysfakcjonującego wszystkich zainteresowanych.
Podpisanie aneksu do umowy kredytowej jest szczególnie ważne w przypadku kredytów hipotecznych opiewających na wysokie kwoty. Ustalenia między współkredytobiorcami winny objąć nie tylko kwestie odpowiedzialności za spłatę zobowiązania, ale i prawa do korzystania z nieruchomości, na zakup której zostało ono zaciągnięte. Najlepiej wszelkie kwestie majątkowe uregulować za jednym razem, by nie wracać później do trudnych rozmów.

60 firm pożyczkowych w jednym miejscu. Porównaj oferty »
Zaznaczmy, że nie ma przeszkód, by kredyt był spłacany wspólnie przez byłych małżonków. Jest to jednak rozwiązanie nieco ryzykowne, bo jedna z osób może zapomnieć o uregulowanie swojej części raty, albo popadnie w kłopoty finansowe i nie będzie mogła wywiązywać się z uzgodnień. Tymczasem bank nie będzie pytał kto zawinił, tylko rozpocznie egzekucję należności solidarnie od każdego ze współkredytobiorców.

Praktyczne wskazówki dotyczące możliwych rozwiązań, gdy rozchodzą się drogi życiowe osób, które wspólnie zaciągnęły kredyt hipoteczny znajdują się w tekście „Kredyt hipoteczny a rozwód – jak uniknąć kłopotów?”, który dostępny jest pod adresem finanse.rankomat.pl/poradniki/kredyt-hipoteczny-rozwod

Bez sentymentów w przypadku zaniechania spłaty kredytu
Zaciągnięcie kredytu przez małżonków pozwala uzyskać korzystniejsze warunki finansowe. Trzeba mieć jednak świadomość, że rozwód, nawet z orzeczoną winą jednej ze stron, nie zwalnia żadnego z nich z odpowiedzialności za spłatę zobowiązania. Jeśli raty nie będą płacone terminowo, bank rozpocznie postępowanie egzekucyjne wobec każdego ze współkredytobiorców. Dlatego trzeba jak najszybciej doprowadzić do wzajemnych uzgodnień i uzyskać ich akceptację przez bank w postaci aneksu do umowy kredytowej.

Komentarze

comments powered by Disqus